W 2017 roku zrealizowaliśmy projekt „W naszym domu mówimy po polsku”. Był to 7. odcinkowy program współfinansowany przez Kancelarię Senatu RP, a emisja miała miejsce na antenie TVP Polonia i w kilkunastu mediach polonijnych na całym świecie.

USA to kraj, w którym żyje najwięcej Polaków poza granicą kraju, a polska emigracja ma wielowiekową tradycję. Przygotowywany wraz z lokalnymi partnerami program dotyczył kwestii wychowania dzieci w  systemie dwujęzycznym.

Poważnym problemem wśród rodzin z polskimi korzeniami jest funkcjonowanie stereotypu mówiącego, że dziecko urodzone poza Polską nigdy nie będzie dobrze mówiło po polsku. Skutkiem takiego myślenia jest bardzo słaba znajomość języka ojczystego przez młode pokolenie Polonii nie tylko w USA, ale też w innych krajach.

Z kolei jednocześnie jest bardzo dużo innych rodzin, które poprzez odpowiednie podejście do kwestii swojej polskiej tożsamości, podkreślanie w wychowaniu swoich dzieci wartości polskiego języka, tradycji i kultury, wychowują dwu lub nawet trzyjęzyczne dzieci, których poziom znajomości polskiego języka praktycznie dorównuje poziomowi ich rówieśników z Polski.

W naszych programach pokazujemy pozytywne wzorce oraz historie opowiedziane przez rodziny zamieszkujące wschodnie wybrzeże USA, które z sukcesem wychowują swoje dzieci w systemie dwujęzycznym.

ODCINEK 1 - Wychowanie wielojęzyczne

W Stanach Zjednoczonych zamieszkuje 10 mln Polaków. Jednym z największych wyzwań dla Polonii jest to, czy uda im się przekazać polski język, kulturę i tradycje swoim dzieciom. Czy można dobrze zaadaptować się w Stanach i jednocześnie zachować polską tożsamość? W pierwszym odcinku cyklu poznamy dwie rodziny mieszane, którym to się udało: polsko-chińską rodzinę Budimanów i polsko-hinduską rodzinę Fernandesów. W ich domach w codziennej komunikacji używane są aż trzy języki, w tym język polski.

Katarzyna Żyłka-Budiman wraz ze swoim chińskim mężem wychowują 9-letniego Christophera i 7- etnią Ashley. Oboje z mężem przyjechali do USA w 1999 roku i są małżeństwem od 9 lat. Obydwoje jeszcze przed narodzinami dzieci podjęli decyzję o wychowaniu dzieci w rodowych językach rodziców. Nie wyobrażali sobie, żeby nie mogły rozmawiać z ich rodzinami w Polsce i w Chinach. Tak więc Christopher i Ashley rozmawiają na co dzień po angielsku, polsku i chińsku.

Podobne podejście do języka polskiego panuje w domu Joanny Czarneckiej-Fernandes. Jej mąż Allen –  pochodzi z Indii, małżeństwo wychowuje dwóch synków: 10-letniego Aleksandra oraz 6 letniego Adriana. W nauce języka polskiego pomaga to, że dzieci chodzą do polskiej sobotniej szkoły oraz to, że Allen jest katolikiem. Obchodzenie świąt i udział w mszy świętej to ważne elementy życia rodzinnego, które sprzyjają podtrzymywaniu polskich tradycji i polskiej tożsamości.

ODCINEK 2 - Język polski w polonijnej rodzinie

W USA mieszka kilka milionów polskich rodzin. Jak udaje się im zachować balans między życiem w Stanach a zachowaniem własnej tożsamości narodowej i utrzymaniem znajomości języka polskiego? Czy znajomość języka polskiego pomaga im w życiu za oceanem? W drugim odcinku cyklu poznany rodziny Kłosów oraz Szewców, które do Ameryki wyemigrowały wraz z dziećmi. Małgorzata i Jacek Kłos przylecieli do USA 10 lat temu. Mają dwójkę dzieci, Agatę (18 lat) i Olafa (17 lat). Na początku nikt z nich nie znał angielskiego. Cała rodzina intensywnie zaczęła się uczyć nowego języka. Dzieci bardzo łatwo się zaaklimatyzowały w nowej szkole i środowisku. Z biegiem lat okazało się jednak, że to zachowanie znajomości języka polskiego jest największym priorytetem i wyzwaniem dla całej rodziny.

Z kolei Anna Staniewska-Szewc z mężem i trójką dzieci przyjechała do USA 12 lat temu. Najstarszy syn Jakub miał wówczas 5 lat. Już w Ameryce na świat przyszła Zuzia (dziś 11 lat) i Piotruś (3 lata). Pani Anna twierdzi, że zawsze zostanie bardzo polska, tak też wychowuje swoje dzieci. Rozmawiają w domu tylko po polsku, czytają polskie książki, oglądają polskie filmy, dzieci chodzą do polskiej szkoły i często wyjeżdżają do Polski. Miłość do ojczyzny szczególnie przejął najstarszy Kuba. Obecnie ma 17 lat i niedawno zakończył naukę w  Polskiej Szkole i zdał polską maturę, a jego hobby wiąże się z historią rodziny i historią ojczystego kraju.

ODCINEK 3 - Korzyści zawodowe

Czy zachowanie znajomości języka polskiego może pomóc w karierze zawodowej Polakom urodzonym w Stanach Zjednoczonych? Czy trud nauki języka polskiego w dzieciństwie może zaprocentować w  dorosłym, zawodowym życiu? W kolejnym odcinku cyklu poznamy bohaterów, u których znajomość polskiego wywarła ogromny wpływ na wybór ścieżki zawodowej: pochodzącą z Nowego Jorku Monicę Semczyk, która swoją wymarzoną pracę znalazła w Warszawie oraz Michała Papacz –Capika, który pracuje na Manhattanie.

Gdy 24-letni Michał zaczyna mówić po polsku trudno się zorientować, że urodził się i wychował w Nowym Jorku. Swoją piękną i bogatą polszczyznę zawdzięcza rodzicom, którzy pilnowali i dopingowali, żeby mówił po polsku w domu. Dziś język polski przydaje mu się już nie tylko w domu, ale również w pracy zawodowej. Pracuje na Manhattanie, przy Wall Street, ale dla firmy mającej siedzibę w Polsce i oferującej różnego rodzaju rozwiązania softwarowe dla amerykańskich firm.

Druga bohaterka odcinka Monica Semczyk, 27 lat , urodziła się i wychowała w Nowym Jorku, gdzie ukończyła Bard University. Ją z kolei znajomość języka polskiego zaprowadziła zawodowo aż do Polski. Od 5 lat mieszka i pracuje w Warszawie, w firmie Nowe Horyzonty, gdzie zajmuje się przygotowywaniem festiwali filmowych. Jej zadaniem jest wybór na festiwal nowych ambitnych tytułów filmowych z rożnych krajów. W tym celu często wyjeżdża zagranice, gdzie wyszukuje filmowe nowości i spotyka się z producentami. Dwujęzyczność jest niezbędna w jej pracy.

ODCINEK 4 - Dziadkowe - liderzy dwujęzycznego wychowania

W dwujęzycznym wychowaniu ogromną rolę odgrywają dziadkowie. Często sami nie znają języka angielskiego w stopniu takim jak ich urodzeni w USA wnukowie i dzieci muszą używać w komunikacji z nimi języka polskiego. Dziadkowie w ten sposób przekazują najmłodszym pokoleniom Polonii rodzinne i  narodowe tradycje. Tak właśnie wygląda to w przypadku bohaterów kolejnego odcinka cyklu: Stanisława i Elżbiety Kierzkowskich, którzy pomagają swojemu synowi i jego żonie w wychowaniu trójki synów.

Stanisław Kierzkowski przybył do USA 41 lat temu. Tutaj poznał swoją żonę Elżbietę i tutaj urodzili się jego dwaj synowie, którzy dziś mają już swoje rodziny. Pan Stanisław już nie pracuje i postanowił aktywnie włączyć się w wychowanie swoich wnucząt. Prawie codziennie samodzielnie zajmuje się sześcioletnim Filipem, czeroletnim Olivierem i pięciomiesięcznym Marcelkiem, w czasie kiedy rodzice i babcia chłopców są w pracy. Jest jedną z najważniejszych osób w życiu chłopców. Dziadkowie są też wzorem dla chłopców, którzy dzięki nim poznają język polski, polskie tradycje, historię i kulturę.

ODCINEK 5 - Dwujęzyczność i polska sobotnia szkoła

Czy dla najmłodszych pokoleń Polaków mieszkających za granicą uczenie się polskiego to tylko dodatkowe obciążenie czy także przyjemność, a może nawet inwestycją we własny rozwój? Jaką rolę w ich życiu pełnią polskie sobotnie szkoły? W odcinku czwartym poznamy uczennice i nauczycieli z jednej z największej na Wschodnim Wybrzeżu USA Polskiej Szkoły Dokształcającej w Clark, w Nowym Jorku. Kasia (10 lat), Karolina (12 lat) i Julia (11 lat) – to uczennice Polskiej Sobotniej Szkoły w Clark. Choć wszystkie urodziły się w USA, mówią piękną polszczyzną, z bogatym słownictwem, bez amerykańskiego akcentu. Wszystkie dziewczynki mają też takie same podejście do nauki polskiego – uczą się go nie tylko dlatego, że chcą tego ich rodzice, ale same mają taką wewnętrzną potrzebę, widzą w tym dużą wartość dodaną w swoim życiu. Ich zaangażowanie w naukę jest tak duże, że w domu same poprawiają młodsze rodzeństwo i rodziców przerzucających się często automatycznie na język angielski. To, że nauka języka polskiego jest dla uczniów szkoły w Clark pasją, jest możliwe między innymi dzięki postawie nauczycieli, takich jak Maria Marchwińska. Nauczanie jest jej pasją. Pani Maria w Polsce uczyła biologii, w Nowym Jorku od 12 lat uczy języka, historii i  kultury polskiej. Jest też działaczką i organizatorką, angażującą się w różne inicjatywy szkolne i w życie Polonii.

ODCINEK 6 - Język polski jako łącznik pokoleń

Amerykańska Polonia, to różne pokolenia, historie i zwyczaje. Często Polacy z młodszych generacji tworzą rodziny wielokulturowe. Czy w tej mozaice język polski może być łącznikiem między pokoleniami i  kulturami? Czy może spajać a nie dzielić? Bohaterowie dzisiejszego odcinka rodzina Piekutów potwierdzają, że jak najbardziej tak.

Stanisław Piekut przyleciał do USA ponad 30 lat temu. Wkrótce sprowadził za ocean swoją żonę Danutę i  prawie dorosłe dzieci. Cała rodzina czuła bardzo dużą więź z Polską. Początki życia na emigracji, jak u wielu, były trudne. Z biegiem lat było jednak coraz lżej. Piekutowie nie tylko pracowali w Nowym Jorku, ale też realizowali tu swoje pasje. Kiedy na świat zaczęły przychodzić wnuki pani Danuta chętnie zadeklarowała swoją pomoc przy ich wychowaniu. Opiekowała się od początku Sebastianem (który dziś ma już 21 lat i  właśnie kończy studia) oraz Patrykiem (13 lat), dziś to wnukowie często pomagają dziadkom – głównie z  uwagi na swoją dwujęzyczność.

ODCINEK 7 - Stereotypy związane z dwujęzycznościa

W poprzednich odcinkach śledziliśmy losy Polaków przebywających w Stanach Zjednoczonych, którzy w  swoim życiu za oceanem wybrali drogę dwujęzyczności i zdecydowali się na przekazywanie języka ojczystego i polskich tradycji kolejnym pokoleniom urodzonym już poza granicami Polski. Czy dwujęzyczność jest im w ogóle potrzebna i przydatna? Czy można dobrze zaadaptować się w nowym kraju i jednocześnie zachować znajomość ojczystego języka? W ostatnim odcinku cyklu podsumujemy stereotypy związane z  dwujęzycznością z jakimi bohaterowie musieli się wielokrotnie mierzyć.

W przeciwieństwie do wielu krajów z długimi tradycjami dwu lub wielojęzyczności, takich jak choćby nowa ojczyzna naszych bohaterów – Stany Zjednoczone, Polska jest dość jednorodna kulturowo i językowo. Dlatego wśród Polonii narosło wiele mitów i stereotypów związanych z dwujęzycznością – szczególnie dotyczących najmłodszego pokolenia urodzonego w Stanach. Największe z nich, to, że dziecko urodzone poza granicami Polski nigdy nie będzie mówić dobrze po polsku oraz, że dwujęzyczne wychowanie wpływa źle na rozwój dziecka. Wielu bohaterów cyklu zaprzecza tym stereotypom. Ich życie potwierdza wyniki badań naukowców: dwujęzyczność to niemal same korzyści. Dwujęzyczne dzieci, a później dorośli osiągają lepsze wyniki w nauce, mają większe możliwości adaptacji społecznej i kulturowej, mają lepszą pozycję zawodową, a dwujęzyczność wpływa korzystnie nawet na zdrowie.