Liban – pomoc tym, którzy stracili wszystko

Jeszcze kilka miesięcy temu prowadzili zwyczajne życie. Martwili się o obiad, rachunki, dzieci, pracę w gospodarstwie. Mieli własne domy, ogrody, niewielkie farmy. Nie byli niezwykle zamożni, ale wieść godne życie.

Dziś wielu z nich nie ma dosłownie niczego.

To uchodźcy wewnętrzni w Libanie, którzy kilka miesięcy temu, po wybuchu wojny i rozpoczęci ostrzałów w jednej chwili stracili wszystko. Dziś mieszkają w namiotach. Ich dobytek mieści się na materacu, a wszystko to dostali od obcych ludzi. Część rodzin znalazła schronienie w od dawna nieużywanych budynkach, bez kuchni, sanitariatów i podstawowych warunków do życia. W jednym z takich miejsc szczury dosłownie spadają z dziur w suficie. Poniżej śpią dzieci.

Ludzie zabrali ze sobą tyle, ile zdążyli unieść podczas ucieczki przed bombardowaniami. Czasem tylko dokumenty, czasem jedną torbę. Czasem nic. Reszta tego, co mają, pochodzi od rodzin, sąsiadów i organizacji pomocowych.

W szczytowym momencie obecnego kryzysu przymusowo opuściło domy ponad milion osób.

W takich warunkach przygotowanie zwykłego posiłku przestaje być zwykłą czynnością. Nie ma lodówki, kuchenki, bieżącej wody ani pieniędzy na regularne zakupy. Dlatego w ramach projektu SAFE Fundacja HumanDoc zapewnia 70 000 pełnowartościowych posiłków osobom wewnętrznie przesiedlonym oraz mieszkańcom szczególnie dotkniętym skutkami wojny i kryzysu gospodarczego w Libanie. Pomoc trafia przede wszystkim do rodzin z dziećmi, osób starszych, chorych i osób z niepełnosprawnościami.

Posiłki są przygotowywane i dostarczane regularnie. Dzięki temu kilkaset osób otrzymuje stałe, konkretne wsparcie: pełnowartościowe dania bogate w białko, smaczne i godnie podane. Dla rodzin żyjących bez kuchni, bieżącej wody i możliwości robienia regularnych zakupów oznacza to przynajmniej jeden problem mniej  nie muszą każdego dnia zastanawiać się, skąd wziąć jedzenie dla siebie i dzieci.

 

Na miejscu współpracujemy z libańską organizacją działającą blisko lokalnych społeczności, w jednym z obszarów najbardziej zagrożonych działaniami zbrojnymi. Jej zespół tworzą osoby, które same poniosły straty: utraciły bliskich, domy na południu kraju albo źródła utrzymania. Wiedzą, gdzie przebywają przesiedlone rodziny, kto został bez pomocy i do których miejsc najtrudniej dotrzeć.

Ta bliskość ma zasadnicze znaczenie. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Ludzie przemieszczają się po kolejnych atakach, miejsca schronienia zapełniają się lub pustoszeją, a pomoc trzeba kierować tam, gdzie w danym momencie jest naprawdę potrzebna.

DONATOR

Projekt współfinansowany z budżetu państwa w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

WESPRZYJ
NAS
SUPPORT
US